sobota, 31 marca 2012

Stary cmentarz i powrót zimy

Pogoda zrobiła się paskudna - całkiem jak nie wiosna. Deszcz ze śniegiem, grad i wiatr na przemian ze słońcem a zimno tak, że psa na dwór żal wygonić. Jakoś tak przez to zrobiło się smutno i ponuro. I tak w tym nie wiosennym nastroju zapraszam na spacer po starym poniemieckim cmentarzu, który jest nie daleko naszego domu. Spacer oczywiście odbył się w bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych.
Kilka widoków ogólnych:


Nagrobki:


I chyba najciekawszy zachowany - betonowy nagrobek w kształcie dębowego pnia

Z tyłu:

Przykład na to, że z naturą się nie wygra:

Jeden z niewielu zachowanych detali:

Po wojnie cmentarz ten zachował się podobno w dobrym stanie. Z opowiadań tutejszych wiem, że było tam sporo różnych żeliwnych płotków i ozdobników, ale napływowa ludność szybko się z tym rozprawiła, przy okazji niszcząc nie mające żadnej materialnej wartości nagrobki.
Na koniec kilka wiosennych akcentów.
Pierwsze ogrodowe prymulki:
Nieśmiertelne, pokazywane już kilka razy przylaszczki w pełni rozkwitu:
 I jakieś takie żółte chabazie co zaczęły nam kwitnąć na łące:
Foxi zachwycona spacerem (dziś zdegustowana pogodą śpi pod kaloryferem)
Figa na spacerze też była, ale tak szybko się przemieszcza, że zdjęcia brak.
Patrząc za okno stwierdzam, że nie utopienie Marzanny w tym roku to był błąd i chyba trzeba nadrobić zaległości.

poniedziałek, 26 marca 2012

Pocztówka z nad morza

Dzisiaj z innej beczki, czyli kilka zdjęć z wczorajszego wypadu nad morze. Pogoda była niestety nie koniecznie wiosenna, ale co żeśmy się nawdychali jodu to nasze.
Do zdjęć pozowały łabędzie:



     
 I wszędobylskie mewy:



Ogólny widok na zamgloną kołobrzeską latarnię:
I na koniec łabędź mojego autorstwa, który powstał już szmat czasu temu:

piątek, 23 marca 2012

Domowy chleb

Na dworze coraz piękniej, a mnie jakoś tak wzięło na pieczenie i tak powstał chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem:
Przepis pochodzi stąd: przepis na chleb. Chlebek jest bardzo prosty do zrobienia i przepyszny.
Dzisiaj spotkałam na trawniku "księcia" (a może to "księżniczka"?) a to oznacza, że zima już za nami. Musiałam z psicami niemalże walczyć o jego względy i nawet za pozował mi do zdjęcia :). I tęskno się zrobiło za wieczornymi żabimi koncertami


Pieski głodne nie dają pisać to idę kolację podać

czwartek, 22 marca 2012

Koszyczki i jeszcze troszkę wiosny

W myśl zasady, że dla chcącego nic trudnego nauczyłam się pleść koszyki :)
A oto efekty mojej pracy:




A takiego "paszczaka" spotkałam wczoraj na spacerze:
 I jeszcze kilka oznak wiosny:
(znalazłam nazwę tych kwiatków - to przylaszczki)

poniedziałek, 19 marca 2012

Wiosna zmian początkiem

Byłam tu: http://kreskowo.blog.onet.pl/, teraz nadszedł czas na zmiany. Dlaczego? Bo tak i już :)
Na początek kilka wiosennych zdjęć:
Krokusy, w tle wyłażą tulipany

 Pszczółka się pojawiła:
 Przebiśniegi (kilka cebulek się uchowało przed pędrakami)
 Żeby nie wyglądało, że tylko żółte krokusy mam :)
 A w trawniku wyłażą stokrotki
 Leszczyny kwitną:
 I takie coś co nie wiem jak się nazywa też
Chwilowo wystarczy. Idę resztę ustawień bloga ogarnąć.

Szukaj na tym blogu