Chociaż wiosna nas w tym roku nie rozpieszcza u mnie robi się coraz bardziej wiosennie.
Każde wolne miejsce na parapetach zajęły rozsady pomidorów i papryki.
W ogrodzie mam przygotowany rozsadnik ale temperatury nas ostatnio nie rozpieszczają wolę więc przetrzymać jeszcze roślinki w domu. Mój rozsadnik wygląda tak:
Łukasz przebudował na ten cel dawny niesnik dla kur. Póki co Miś się w nim bawi.
Ponadto dzisiaj zaczęły się wylęgać pisklęta. Trzy tygodnie temu dostałam jajka od sąsiadki i mimo wielu moich obaw jest mały sukces i dwa pierwsze kurczaczki na świecie 🙂. Mam nadzieję, że nie ostatnie
W każdym razie jest radość
Pozdrawiam



