Na początek kolekcja własnoręcznie wyhodowanych bratków:
Oczywiście bratków rozkwitło w tej chwili dużo więcej, ale nie ma kiedy pójść zdjęć zrobić, tak samo jak i storczyków co u nas dziko na łąkach rosną.
Różaneczniki, co dzielnie w naszym zimnym klimacie przetrwały pierwszą zimę. Figa w tle asystuje przy robieniu zdjęć.
Trzmiel :)
I azalia:
Tego roku całe ptasie bractwo się u nas osiedliło. W domu pod belkami dachowymi mieszkają dwie szpacze rodziny, w gospodarczym mamy rodzinę jaskółek. W piwnicy, co prawda nie ptak, ale pomieszkuje nasz prywatny nietoperz :) A teraz jeszcze do jabłoni wprowadziły się sikorki modre:
Wyżej w tym samym drzewie kolejna szpacza familia. Mieszkańców nie udało mi się dotąd sfotografować

A takiego barwinka udało mi się znaleźć i wykopać na miedzy koło cmentarza:
No i moje orliki zarastające oczyszczalnię ścieków
Nasze panny:
I Majka - strażniczka kuchni
Na koniec pokażę jeszcze jeden z własnoręcznych koszyków w ogrodzie. Teraz rośnie już w nim werbena i pelargonia oraz nieśmiało wschodzi maciejka i nasturcja:
Tym co dotrwali do końca życzę miłego dnia :)
pięknie tam u Ciebie :) też mieszkam na wsi i uwielbiam wiejskie klimaty, kwiaty, ptaki :) pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńdziękuję:) wzajemnie miłego dnia Tobie także:) co prawda wieczór już się robi ale co tam dopiero wróciłam z pracy:) no cuda tam hodujesz moja droga wyobrażam sobie tylko ile pracy z tym wszystkim musi być, dobrze że dajecie radę:) trzymajcie się dziatki, miłego:)))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuń