sobota, 14 września 2013

Chmielowo-jarzębinowo-kalinowo-dyniowo...

Ciesząc się być może ostatnimi ciepłymi w tym roku dniami spacerujemy sobie. Zbieractwo naturalnych skarbów trwa. A oto efekty ich wykorzystania
Na początek chmielowo-kalinowy wianuszek
Bazą do jego wykonania była obręcz z drutu od pastucha.
Drut oplotłam świerzymi pędami chmielu, na koniec wplotłam kilka gałązek kaliny i gotowe :)

Gruszkowo-jarzębinowo jest w salonie
Jako mini paterka posłużyło gniazdo znalezione na zrębie w lesie
Do wykonania świecznika wykorzystałam miniaturowe gruszki i jarzębinę
Bazą jest malutki koszyczek. Świeczkę umieściłam w kieliszku napełnionym piaskiem
No i tradycyjnie dyniowo u mnie
Dynia hokkaido z własnego ogródka, dynie ozdobne to samosiejki, które wyrosły na miedzy koło naszego pola :)
Na schodach do domu również rozgościły się dynie oraz wrzosy
Wrzosy dziś posadzone, zakupione wczoraj w promocji po 0,50 groszy sztuka. Mam nadzieję, że wypięknieją :) Na razie prezentują się tak
Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Cudnie, jesiennie u Ciebie! Piękny wianuszek i gniazdko... Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale i tak Tobie z pomysłami na dekoracje nie dorastam do pięt ;)

      Usuń
  2. Piękne, pięknie!
    Kurde, nie umiem robić wianków :/ chyba jutro spróbuję, mąż ma drucików pełno w garażu, chmiel mam, jarzębinę też, może coś sklecę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic trudnego. Spróbuj i koniecznie się pochwal efektem :)

      Usuń
  3. No to przepłaciłam. Wrzosy kupiłam za 4.80 ;-)
    Fajne pomysły na jesienne ozdoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też były po 4 zł. A te na promocji trafiłam w hipermarkecie przy okazji odwiedzin w rodzinnym mieście i zakupów przemysłowych. Dzięki :)

      Usuń
  4. Śliczny wianek, w prostocie MOC:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu