wtorek, 10 września 2013

Dożynki

W sobotę miały miejsce w naszej gminie dożynki. Wyjątkowo odbywały się w innej wiosce niż zwykle i były wyjątkowe. Gospodarze bardzo się postarali. Były ciekawe stoiska, konkursy i pyszne, do tego darmowe jedzenie. Wieńce tylko trzy. Poprzedni gospodarze, którzy co roku od kilku lat organizowali tą imprezę obrazili się i w ogóle nie raczyli się pojawić. Niech się bujają ;) Tradycyjnie święto plonów rozpoczęło się od uroczystej Mszy św. i poświęcenia wieńców, następnie odbył się przemarsz z wieńcami na boisko.
 
Wieńce
Stoiska
W sąsiedniej wsi mamy panią, która przepięknie haftuje. Co roku na dożynkach można oglądać jej dzieła
 
 
 

Jako, że w gminie mieści się muzeum PGR-u  nie mogło zabraknąć pana z "Czarem PGR-u" w kieszeni :)
oraz poczciwego Ursusa
Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Znajomi, którzy specjalnie przyjechali na dożynki byli zachwyceni :). W niedzielę natomiast wybraliśmy się na targi rolnicze do Barzkowic. Tam dopiero było co oglądać. Każdy znalazł coś dla siebie, ale to już w następnym poście :).
Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie imprezy :) Piękne wieńce i świetne dekoracje ! A może namówisz panią od haftów na pochwalenie się w necie swoimi pracami ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne dekoracje, u nas tego roku było bardzo skromnie:-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam dożynki, fanastyczne, wiejskie klimaty!

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu