piątek, 21 lutego 2014

Ten wpis miał być o czymś zupełnie innym, ale ciężko mi udawać, że nie rusza mnie to, co się na Ukrainie dzieje. Ciężko pisać o drobiazgach, kiedy niemalże na naszych oczach giną ludzie. Po obejrzeniu wczoraj relacji z Majdanu w tv jestem w głębokim szoku. Jak można strzelać z ostrej amunicji do swoich rodaków? Do swoich wyborców? Jak po tym wszystkim można nazywać się legalną władzą demokratycznego państwa? To wszystko zaszło za daleko. Mimo to mam nadzieję, że znajdzie się jakieś sensowne rozwiązanie - wyjście z tej sytuacji, inne niż wojna domowa, która można powiedzieć już się rozpoczęła. W każdym razie trzymam za to mocno kciuki i modlę się, by obyło się bez kolejnych ofiar.
Tymczasem pozdrawiam ciepło.

2 komentarze:

  1. Mnie też to przeraża, ale niestety nic nie można zrobić. Historia lubi się powtarzać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak większosć z nas,zszokowani i niepewni ,co dalej

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu