wtorek, 5 sierpnia 2014

Kiedy deszcz pada?

Oczywiście w żniwa!
Cały lipiec susza była u nas jak na Saharze.  Raz może dwa przeszła jakaś burzowa chmura z której spadło kilka kropli deszczu. Poza tym susza. Ziemia w polu spekala tak, że dłoń by wsadził.  W ogrodzie co nie podlewane nie miało szans przeżycia.
Zaczęły się żniwa i oczywiście zaczęły się u nas deszcze. Pszenica w polu stoi czyli jak zwykle. Wiadomo to dopiero początek sierpnia, a i tak większość zbóż udało się już pokosic,  tyle tylko, że parametry pszenicy spadają i cena będzie potem niższa. A i tak tego roku ceny zbóż są słabe. Taki los rolnika niestety. Jak to mówią rosyjska ruletka.

A jeszcze taki redaktorek się w radio powymadrza,  że ceny w skupach niskie, ale to problem rolnika. Bo dla społeczeństwa to dobrze, ceny żywności spadną. Zastanawiam się, gdzie te ceny spadły? Bo jakoś nie zauważyłam żeby wieprzowinka staniala znacząco,  owoców tanich tez w miasteczku na bazarku nie widziałam... Być może w Stolycy jest inaczej, być może tam wszystko tanieje. Musze siostry spytać.
A pan redaktorek niech się rozpędzi, jak mawia mój Mąż ściana go sama znajdzie.
I to by było na tyle narzekania na dziś. Czasem trzeba :-)
Pomijając pszenicę co w polu stoi ciesze się, że pada bo w końcu chłodniej się zrobiło i warzywa i kwiaty się napiją :-)

Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Tak jest często ze żniwami , ale może jeszcze nie będą aż tak złe. Pozdrawiam optymistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się jeszcze wypogodzi i wysuszy. W świętokrzyskim też wilgotno. Pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie znoszę takich redaktorków co wszystko wiedzą, bo im jest dobrze, a dalej niż czubek własnego nosa nie popatrzą. Mój znajomy z kolei mówi (a właściwie śpiewa), że "takich typów pogoni las, a jezioro odwróci od nich twarz i spanie na nich cisza"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się tekst Twojego znajomego :)

      Usuń

Szukaj na tym blogu