środa, 11 lutego 2015

Zające

Był czas, że zająców wcale w okolicy nie było. Potem zaczęłam je sporadycznie spotykać w lesie chodząc na grzyby. Zeszłej zimy na śniegu zajęcze tropy zaczęły się pojawiać coraz bliżej domu.
A dziś, gdy wyszłam z psami na spacer najpierw jeden szarak zwiał na nasz widok, potem kolejnego o mało nie nadepnęłam... Widać gapa ze mnie ;) żeby było śmieszniej psy, idące przede mną na smyczy też go nie spostrzegły i przeszły obok obojętnie...  Dopiero, gdy moja stopa mu zagroziła zerwał się i uciekł w popłochu. Suma summarum nie wiem kto bardziej się przestraszył ;)
Śnieg już całkiem stopniał i na zewnątrz znowu mamy piękne błotko. Za to wiosna już blisko. Dziś w ogrodzie odkryłam pierwsze przebiśniegi :)
Niby nic a cieszy :)
W zajęczym klimacie ostatnio uszyte przeze mnie królicze tildy
 
 
Dwie panienki dla dwóch małych panienek.
Mam nadzieję, że przypadną im do gustu.
Tym razem króliczki dostały komplet ubrań na zmianę.
Pozdrawiam
P.S. W totka jak się można było spodziewać nie wygraliśmy, pałac będzie musiał poczekać ;)

10 komentarzy:

  1. Oj widzę, że wiosna nadchodzi, króliczki mają superaśne uszy.
    Pozdrawiam, u nas jeszcze 2 dni nauki i ferie, dwa tygodnie spędzonego czasu rodzinnie. A w totka u nas nawet trójeczki nie było;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u nas. Udanych ferii w takim razie.

      Usuń
  2. Kiedyś też wlazłam na zająca, który drzemał w kotlince. Było to jeszcze za czasów nastoletnich moich włóczęg po polach i lasach. W teraźniejszych okolicach nie uświadczyłam kłapoucha. Parę razy tylko tropy.
    Fajne te Twoje zajęczaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas ostatnio widujemy zające .Dobrze , że tildowe króliczki nie uciekają i można się na nie pogapić oraz podziwiać Twoją świetną pracę. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne panny dla zapewne jeszcze piękniejszych panienek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudności szyjesz, Kasiku; dziękuję pięknie za nieoczekiwaną, słodziutką przesyłkę; podziękowałam już na blogu, ale powtórzę jeszcze u Ciebie; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Cieszę się, że sprawiłam Tobie odrobinę przyjemności :)

      Usuń
  6. Kasiu i ja jeszcze tutaj podziękuję za piękny prezencik wiosenny, podziękowałam też u siebie na blogu i moje dziewczyny też dziękują bo każda dla siebie wybrała;)))) mam nadzieję że u Ciebie wszystko w porządku.Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Cieszę się, że prezent się spodobał :) U nas raz lepiej raz gorzej. Napiszę co nieco w kolejnym poście ;)

      Usuń

Szukaj na tym blogu