czwartek, 17 stycznia 2013

Szafka na buty

Zamówiliśmy u znajomego stolarza i nareszcie ją skończył. Cała z litego drzewa. Dębowa. Taka o jakiej marzyłam to się chwalę. I w końcu mam gdzie buty trzymać :).



Nad nią będzie jeszcze lustro, ale najpierw muszę się zastanowić jakie chce, więc pewnie to trochę potrwa. Oczywiście wykona je ten sam stolarz :)
U nas dalej zimowo i zimno. Dzisiejszy spacer z piesami był krótki a i tak zmarzliśmy okropnie.
Poza tym większość czasu spędzamy w domu. Dzięki temu mam czas na coraz lepsze zapoznanie z moją maszyną do szycia i kończę już pierwsze poszewki na poduszki. Same się szyć nie chcą zatem znikam im pomóc :)
Pozdrowionka i witam nową obserwatorkę Puchacza w pniu

2 komentarze:

  1. Piekna! A czy pojemna? Najlepsze w niej jest to ze nie wyglada jak szafka na buty :)
    Koniecznie pochwal sie poduszkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodziło, nie chciałam typowej szafki, a raczej coś o wyglądzie komody. I się udało :) Pojemna bardzo. W każdej części są po 4 półki, głębokie na tyle, że R. buty się bez problemu mieszczą (a nosi rozmiar 46 :). Jak skończę to się pochwalę ;)

      Usuń

Szukaj na tym blogu