![]() |
Foxi kwoka przelicza i pilnuje |
Na dzień dzisiejszy jest ich 40, ale mamy nadzieję, że jeszcze się wyklują. Kwoki dalej wysiadują pozostałe jajka. Szkoda tylko, że jest tak zimno, bo chętnie byśmy pozwolili kurkom na odchowanie swoich dzieci. Niestety ze względu na temperaturę na zewnątrz jest to nie możliwe
A wczoraj wracając z kościoła mieliśmy okazję podziwiać niecodzienny widok, niemalże jak na safari.
Na polu wypatrzyliśmy łanie
Które na nasz widok rzuciły się do ucieczki
Jakieś 0,5 km biegły lasem obok naszego samochodu żeby ostatecznie przeciąć nam drogę i przejść na nasze pola bliżej domu
Mojemu Tacie udało się nakręcić filmik. Zapraszam do podziwiania tych pięknych zwierząt
Ilu łań się doliczyliście? Mi wychodzi 19 lub 20. Radek twierdzi, że było ich 21. Tak czy inaczej całkiem spora chmara.
Po południu po wyjeździe gości wybraliśmy się na spacer i zgadnijcie na jakie zwierzęta się natknęliśmy? Oczywiście na nasze łanie z poranka
Biedaczki znowu się spłoszyły. Ostatecznie pod wieczór chmara znalazła się tuż za naszym domem. Zdjęcie kiepskie bo i aparat kiepski, i światło już było do niczego.
I znowu wyszedł mi post fotograficzny, ale jak nie podzielić się takimi widokami? :)
Pozdrawiam :)
Pisklęta słodziutkie! Jak z obrazka :)
OdpowiedzUsuńA łanie... cudne.. nie pojmę jak można strzelać do tych zwierząt..
Też tego nie rozumiem, ale są tacy, którzy dla zysku lub szpanu zrobią i gorsze rzeczy niestety...
UsuńAle Wam niespodziankę kurki zrobiły! :))) Wyobrażam sobie jak macie wesoło w kuchni! Foxi - kochana, wyraz jej mordki rozbraja! Safari zazdroszczę. Widać, jest co u Was podjeść :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko! :)
Kasiu Kochana! Dziękuję za miłą przesyłkę, za pamięć!:))) Wszystkiego dobrego!:D
UsuńNie ma za co, cieszę się, że sprawiłam Ci odrobinę radości :)
UsuńU nas ostatnio pojawiło się stadko z trzema jeleniami z porożem, ale nie udało mi się pstryknąć, a jesienią widziałam Pana Łosia, jakieś 20 metrów od domu, chwilę po zamknięciu psa (na szczęście, bo nie mamy ogrodzenia i pewnie by poleciał, bo Łoś był praktycznie na podwórku), póki co tylko nasz Rogaś wdzięcznie daje się fotografować. Zdjęcia, mimo (jak piszesz) kiepskiego aparatu są piękne, a filmiku nie mogę zobaczyć ze względu na bardzo stary komputer, który nie oddwarza takich rzeczy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wiosennie!
U nas łosi nie ma, za to w okolicy pojawiły się wilki. Również pozdrawiam!
UsuńOooo, widzę znajome u Ciebie:)
OdpowiedzUsuńPiękne stadko, koło nas też prawie codziennie wędrują.
Pozdrawiam, kurczaki też umiziaj:)
Miło słyszeć, że nasz jeleń szlachetny staje się coraz bardziej liczny. Odpozdrawiam!
UsuńMaluszki zrobiły Wam piękny prezent wielkanocny -słodziaki:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tych widoków,choć i ja dawno ,dawno temu miałam to szczęście natknąć się na też tak duże stado łań:)
Pozdrawiam serdecznie.
Agnieszka.
Witam
OdpowiedzUsuńwszystko jest u Ciebie-na blogu, w życiu to co kocham, kurki, konie, sarenki,kwiaty, przestrzeń, polne i leśne drogi...chętnie ja, miastowa kobieta , tu zostanę
Pozdrawiam
Witam i zapraszam w moje skromne progi
Usuń