piątek, 8 marca 2013

Niech żyją! i skromne zakupy

Jeśli tak jak mnie bulwersuje Was strzelanie przez myśliwych do dzikiego ptactwa to proszę podpiszcie tą petycję. Dla mnie sprawa słuszna tym bardziej, po polowaniu jakie urządzili sobie myśliwi z pobliskiego Koła Łowieckiego. "Polowanie" a raczej rzeź wyglądało w ten sposób, ze strzelano do bażantów wypuszczanych wprost z klatek. Dla mnie barbarzyństwo po prostu. Ponadto nie są odosobnione przypadki takie jak opisuje Inka. Jako lekturę dla zainteresowanych tematem polecam stronę Niech żyją!

 
Pogoda się u nas skiepściła. Co prawda nie pada, ale zimno jak diabli. Wiatr okropny wieje. Ponieważ zawsze w piątki odwozimy jajka i przy okazji robimy zakupy to pomimo, że obiecywałam sobie nie kupować już żadnych nasion nie mogłam powstrzymać się przed zajściem do ogrodniczego. Oto efekt
Potem "musiałam" zahaczyć kiosk i zaopatrzyć się w prasę, której nie mam a ramach prenumeraty
Za zimno na działania w ogrodzie to chociaż sobie poczytam. Poza tym w domu kwiatowo. Królują moje ulubione o tej porze roku prymule

I kwiatuchy od męża
Najlepszego wszystkim kobietom życzę i znikam :)

2 komentarze:

  1. Piękne prymulki, koniecznie też muszę się w nie zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Szukaj na tym blogu