U nas w dalszym ciągu zima. Wybraliśmy się na spacer w poszukiwaniu kolorów. Mimo śniegu coś już się tam w przyrodzie dzieje, w dalszym ciągu jednak w krajobrazie dominuje sjena, ochra, brązy, szarości oraz oczywiście biel...
 |
Czyż nie zaskakujący kolorek? |
 |
Czerwone kwiaty olchy bez wątpienia urozmaicają krajobraz |
 |
Leszczyna wnosi odrobinę żółci do zimowego otoczenia |
 |
Czerwone przyrosty na brzózkach zachwycają kolorem |
Znalazłam też odrobinę nieśmiałej zieleni wyłaniającej się spod śniegu
 |
Barwinek |
 |
Bluszcz |
 |
Mech jak zawsze zielony |
Spacer nie mógł odbyć się bez napotkania dzikich zwierzaków. Wataha dzików czym prędzej umknęła na nasz widok
Sarny też nie były towarzyskie
Reakcja Foxi na widok saren, mnie rozbroił ten jęzor :)
I widok tropów, który osobiście bardzo mnie cieszy, bo od kilku lat nie było w naszej okolicy zajęcy. W zeszłym roku zaczęły pojawiać się pojedyncze sztuki. W tym sądząc po ilości śladów powinno być ich więcej.
Widzieliśmy też mnóstwo wszelkiego rodzaju ptactwa. Sikorki, kowaliki, sójki... Oj coraz więcej z nich zdaje się nic nie robić sobie ze śniegu i wyśpiewuje swoje wesołe trele.
A więcej kolorów czekało w domu
 |
Moje fiołki jak zwykle nie zawiodły :) |
|
Witam nową obserwatorkę Jaworę i pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz